Od pewnego czasu krąży mi w głowie myśl, że jestem snobem. Niestety nie
da się tego ukryć, ale lubię rzeczy okraszone dobrą metką. Co prawda fakt ten
nie sprawia, że jestem szczęśliwsza. Jednak kiedy mam do wyboru element ubioru
bardziej renomowanej marki i tej, która jest niższa rangą, wybiorę tę „
lepszą”. W zasadzie nie wiem czemu. Skoro pewne rzeczy zupełnie nie różnią się
od tańszych odpowiedników. Wytłumaczenie jest tylko jedno i wcale nie jest ono
takie radosne. Nawet nie wiem kiedy
urodził się we mnie mały wredny snob. Wiem tylko, że ma się świetnie i ciągle
rośnie jego siła. Piszę o tym z tego względu, że na zdjęciach poniżej możecie
zobaczyć czapkę Polo Ralph Lauren. Jak
widać na pierwszy rzut oka wcale nie różni się ona od czapki z H&M. Ba! Nie
ma nawet logo. Możliwe jest także, że tylko wmawiam sobie lepszą
jakość materiału. Jednak kupiłam ją i jestem z niej zadowolona.
Cała dzisiejsza stylizacja miała mieć rockowy klimat. Czyli coś co
lubię najbardziej.
czapka - Polo Ralph Lauren
sweter - Bershka
kamizelka - Vila
apaszka- Alexander McQueen
spodnie - Zara
buty- Zara
zegarek- Fossil
okulary - Ray Ban
różowa bransoletka - Ti Sento Milano
fot: Adrian Urbański






































